piątek, 22 października 2010

5

Aż nie chce się wychodzić z domu.
W ogrodzie hula wiatr, o szyby tłucze deszcz.

Nie śpię.
Dzieci śpią.
On?
Trudno powiedzieć.
Zawsze mnie wkurza ta niewiedza.
Jak długo można tak...
Jak długo.
Chłód.

niedziela, 17 października 2010

sobota, 16 października 2010

3

Znów noc mnie dopadła.
Wcześniej, późno wieczorny  spacer mroźnie polizał mi policzki.
Żegnaj jesieni.
Witaj zimo,  przyjaciółko zmarzniętych stóp.
Jeszcze nie pora na ciebie, ale idziesz wielkimi krokami i obejmujesz mnie bez szans na wzajemność.
Przetrwam jednak.
Mam nadzieję.
Dom niemal śpi.

piątek, 15 października 2010

2

Po północy już, dom zasypia....
Cisza.
Kieliszek nalewki i przemyślenia.
O wszystkim.
O Niej, o Nim, o tym domu i mojej "służbie" tutaj.
Czasem straszno, czasem śmieszno.

środa, 13 października 2010

1

Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń rzeczywistych jest zamierzone.
Cóż, każdy widzi siebie poprzez pryzmat kogoś innego i dorabia odpowiednią ideologię, że TO napewno o NIM.
Prawda?